Medaliony | inne lektury | kontakt | reklama | studia
streszczenieopracowanieżycie i twórczość autoratest   
Jesteś w: Ostatni dzwonek -> Lektury -> Medaliony

„Medaliony” - streszczenie szczegółowe

© - artykuł chroniony prawem autorskim autor: Ewa Petniak

Dno

Doświadczenia wojenne relacjonuje kobieta. Mówi o uwięzieniu na Pawiaku, o pobycie w lagrach niemieckich: Ravensbrück i Bunzig, oraz o tym, w jaki sposób traktowano ludzi. Wspomina historię swojej rodziny. Za najciekawszy „fragment” własnego „lagrowego życiorysu” uznaje podróż do Ravensbrück, w trakcie której „wyjaskrawione” zostaje upodlenie człowieka oraz ujawnia się podział na kata i ofiarę.


Swoje przeżycia wojenne opowiada jeszcze nie stara, choć wcześnie posiwiała kobieta. „Przeszła takie rzeczy, w które nikt by nie uwierzył. I ona sama nie uwierzyłaby także, gdyby nie to, że to prawda.” Od ludzi nie wymaga niczego, jedynie życzliwości, bo zbyt dużo przeżyła i „jest matką, która straciła dwoje dzieci. O ich losie nic nie wie. Syn nie powrócił jeszcze z niewoli. Historię córki otula rąbek tajemnicy i kryją matczyne łzy. Podobno była ładna i zdolna. Los męża to również zagadka. Ostatnio widziano go w obozie - w Pruszkowie.

Wspomina swój pobyt w Ravensbrück, gdzie wraz z współtowarzyszkami była nękana zastrzykami, otwieraniem ran i przeprowadzaniem medycznych eksperymentów, w sposób, jakiego nie chce nawet pamiętać. Była tam jeszcze z córką. Zgubiły się w drodze, już w trakcie powrotu do Polski. Syn i córka uczyli na tajnych kompletach. On został wzięty do niewoli podczas powstania. Ona wraz z córką przebywała dwa miesiące na Pawiaku. Z pobytem tam kojarzą jej się straszne tortury fizyczne. Gdy postawiona w „krzyżowym ogniu pytań”, nie odpowiadała, brutalnie ją pobito: „Bili mnie gumowa pałką... Jak zasłoniłam twarz rękami, to mi tą pałką wybili palce(...)”. Z relacji innych wie, że więźniów katowano, a ostatecznie wykonywano wyroki śmierci poprzez rozstrzelanie. Skatowane ciała wielokrotnie stanowiły pożywkę dla szczurów. Gdy wynoszono zwłoki, w wielu wyjedzone były wnętrzności, w niektórych biło jeszcze serce.

Po Pawiaku i Ravensbrück trafiły (z córką i innymi kobietami) do fabryki amunicji i lagru Bunzig. W fabryce pracowały po dwanaście godzin. Wstawały o trzeciej w nocy, po ciemku słały łóżka, piły czarną kawę bez cukru i jadły kawałek chleba. Potem, niezależnie od pogody, na dworze odbywał się apel. W fabryce na obiad dostawały zupę z liści. Wieczorem znów kawę z odrobiną chleba. Stale były głodne. Pracowały ciężko, w wysokiej temperaturze, wyrabiając kule do dział i do samolotów. Z pobytu w Bunzig mocno w pamięci zarysował się jej obraz bunkrów, do których odsyłano je za najmniejsze przewinienia np. źle zasłane po omacku łóżko, niedomyty kubek po kawie. Inne trafiały tam jako symulantki, choć w istocie były chore. Składano tam również trupy – ciała tych, które zmarły z wycieńczenia i głodu. Udręką były zwłaszcza poranne apele, na których w najgorszy mróz stały przyodziane w letnie sukienki, w drewniakach na nogach i z ogolonymi głowami.


Pilnowały ich gestapówki – esesmanki. Gdy wspólnie próbowały się ogrzać, zbliżając się nieco do siebie, za karę były odsyłane do bunkrów. Tam leżały na gołej ziemi, nieokryte, bez żadnego pożywienia. Zdarzały się wtedy przypadki kanibalizmu. Żywe, przebywające w bunkrach kobiety, jadły trupy swych towarzyszek. W przypadku wykrycia przez nadzór obozu tego makabrycznego zjawiska, należało się liczyć z poważnymi konsekwencjami. Dla mężczyzn przeznaczono jeszcze gorsze bunkry – położone pod ziemią, gdzie musieli stać po kolana w wodzie.

Jak o niesamowitej „przygodzie” kobieta opowiada o podróży w zamkniętych bydlęcych wagonach do Ravensbrück. W każdym wagonie mieściło się po sto kobiet. Z powodu ciasnoty spały i załatwiały potrzeby fizjologiczne na stojąco. Po siedmiu dniach pociąg zatrzymał się na bocznicy. Były mokre od potu i czarne od kurzu, „nogi miałyśmy ubabrane w gnoju.” Zaczęły wyć jak zwierzęta. Przechodzący nieopodal niemiecki oficer rozkazał otworzyć pociąg. Gdy je zobaczył, wystraszył się: „(...) jego oczy zrobiły się okrągłe, ręce o tak rozcapierzył ze strachu.” Potem nakazał rozkuć męskie wagony. Mężczyzn było dużo więcej niż kobiet, więc w każdym wagonie było po trzydziestu, czterdziestu uduszonych na śmierć. Żadna z kobiet nie udusiła się, ale niektóre oszalały. Po przybyciu na miejsce, rozstrzelano je. Bohaterka wspomina kobietę, która przeszła wszelkie tortury na Pawiaku, nie wyjawiając ani słowa, w pociągu postradała zmysły i zaczęła zdradzać wszystkie szczegóły. Ukoronowaniem relacji jest żal – spowodowany niepamięcią nazwisk, imion, które przepadły w psychice kobiety.

strona:    1    2    3    4    5    6    7    8    9    10    11  




Baza studiów
Kim chcesz zostać?

Szybki test:

Wiza to::
a) łąka pod lasem
b) plac obozowy
c) przepustka obozowa
d) miejsce apelu w obozie
Rozwiązanie

Kobieta z opowiadania "Dno" żałuje, że:
a) nie przeżyła jej matka
b) nie zemściła się na oprawcach
c) nie pamięta nazwisk, imion
d) nie może odnaleźć męża
Rozwiązanie

Dlaczego ludzie nie pomogli kobiecie, która uciekła z transportu?
a) kobieta leżała w widocznym miejscu
b) bali się
c) kobieta była Żydówką
d) wszystkie odpowiedzi są przwdziwe
Rozwiązanie

Więcej pytań

Zobacz inne artykuły:

StreszczeniaOpracowanie
„Medaliony” - streszczenie szczegółowe
Streszczenie „Medalionów” w pigułce
Czas i miejsce akcji „Medalionów”
Kompozycja i problematyka „Medalionów” Nałkowskiej
Symbolika tytułu „Medaliony”
„Ludzie ludziom zgotowali ten los” - interpretacja motta „Medalionów”
Historia w opowiadaniach Nałkowskiej – „Medaliony” jako dokument z dominantą zła
„Medaliony” jako kompozycyjne miniatury o wielkim znaczeniu
Zofia Nałkowska - biografia
Język i styl w „Medalionach”
Motywy literackie w „Medalionach” Nałkowskiej
Plan wydarzeń „Medalionów”
Proza o tematyce wojennej – wyznaczniki ogólne, założenia
Holokaust, getto, martyrologia, eksterminacja - wyjaśnienie pojęć
Najważniejsze cytaty „Medalionów”
Bibliografia




Bohaterowie





Tagi: